|
hope?
 Rzadko piszę, bo w sumie nie ma o czym. Tzn jest ale po co mam opisywać jak cudowanie skoro wiem, że za tydzień wszystko się zjebie?:) Nie chciałabym tego, ale zazwyczaj tak jest ... No ale tym razem chciałabym Wam nie tyle co opowiedzieć co przedstawić historię mojej znajomej. To było jakoś 3 lata temu ... Tak, 3 gimnazjum. Ona była w drugiej. I w naszej szkole pojawił się on. Chodził do 1 klasy a powinien do 3. No ale w każdym razie ... Moja przyjaciółka się z nią kumplowała i mówiła mi, że ta dziewczyna się w nim zadłużyła. A raczej miała obsesję na jego punkcie. Cięła się przez niego bo on traktował ją tylko jako kumpelę. To był bardzo interesujący temat, ale kiedy wyszłam z gim to o tym zapomniałam. Któregoś dnia weszłam na fb i zobaczyłam, że są w związku. I popatrzcie : minęły 3 lata a mimo to dopięła swego. I właśnie ta sytuacja pokazała, że opłaca się walczyć. Tylko, że każdy ma inny charakter, a ja należę do tych, którzy nie mają zamiaru za kimś biegać. No ale wiem, że nie powinnam czekać aż on się odezwie ... Piszę też pierwsza, ale najwidoczniej dopiero późnym wieczorem znajdzie dla mnie czas. Właśnie się tak zastanawiam czy do niego nie napisać ... Ogólnie to jest już nasze 3 podejście bo wcześniej 2 razy zaleciał w chuja. Ale ciągle mnie przepraszał, obiecał, że tym razem dołoży wszelkich starań, żeby być dla mnie kimś ważniejszym niż reszta. No i tu moja zajebista wada bierze sprawę w swoje ręce ;) Jestem strasznie uległa, wybaczę PRAWIE wszystko mimo tego, że wcześniej cierpiałam. No ale kurwa, on ma tak słodki ryjek <3 I wgle wydaje się być na prawdę wyjątkowy, ale wiem, że jeszcze nie raz będę tak myśleć o jakimś kolesiu. Hmm, no ale chyba jednak zaryzykuję, będę się starać. Wolę żyć z tą świadomością, że zrobiłam wszystko co mogłam niż że poddałam się bez walki ... Później się okaże co będzie dalej ... No i jeszcze ze 2 dni walentynki. Mam takie dziwne przeczucie, że nie spędzę ich przed TV. Mam nadzieję, że się nie mylę ;) Ale mimo tego, że nie piszemy całymi dniami to i tak jestem jakoś dziwnie spokojna, jak nigdy! Z jednej strony nie potrafię ufać facetom ale z drugiej strony on jest dla mnie jakimś wyjątkiem ... Wiem, że niezły z niego bajerant ale nie mam w głowie jakiś myśli typu : pewnie teraz siedzi ze znajomymi i mizia się z jakąś dupą. To chyba dobrze ;) Dobra, pewnie dłuższe pisanie doprowadzi do tego, że się zdołuję bo po dłuższych przemyśleniach dojdę do tego, że ma jeszcze 4 takie naiwne dupy jak ja ;) Można porównać tą sytuację do tańca : nie myśl za dużo, po prostu działaj <3
Życzcie mi powodzenia misie ;*
PS. Jakbym jutro nic nie napisała to życzę Wam udanych Walentynek! Spędźcie je z wyjątkową osobą, która sprawia, że Wasz świat jest piękniejszy <3 A do singli : NIE SIEDŹCIE W DOMU! WYJDŹCIE NA ULICE! CHUJ WIE KOGO TAM SPOTKACIE ;*
Głosuj (0)
bez podpisu
http://dairine.blog4u.pl/
data: 19:51:34 12/02/2012
zalogowany
IP: zalogowany
|
Nigdy nie wiesz, czy to aby nie jest Twoja ostatnia miłość :-) O uczucia należy dbać i walczyć jeśli zajdzie taka potrzeba :-) Wspaniałych walentynek życzę :-)
|
|
HOME
What the fuck?!
Lizaki zmieniły się papierosy, cola w wódkę a rowery w samochody. Niewinne całusy przeistoczone zostały w sex a niepozorne dziewczynki zmieniły się w dziwki.
Nie mogliśmy się doczekać dorosłości, teraz chcemy być znowu dziećmi.
Księga (4)
Księga
Wpisz się!
2012 Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2011 Grudzień Listopad Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec
O mnie

Add to favourite
12258
Linki
Ulubieni
Feels so good being bad.
|